Biografia obrazu – czyli od pomysłu do nowego życia!

Każdy obraz ma swoją biografię. I, zupełnie jak człowiek, przechodzi kilka etapów – planowanie, narodziny, dojrzewanie, moment „ogarnięcia się”, a na końcu wyprowadzkę z domu (czyli sprzedaż). Plan – wszystko zaczyna się w mojej głowie:  Najpierw pojawia się pomysł. Czasem to emocja, czasem muzyka, a czasem kolor, który uparcie nie chce dać mi spokoju. Obraz jeszcze nie istnieje, ale już wiem, że prędzej czy później i tak wyląduje

więcej...

Jak dbać o obraz strukturalny – czyli mop i płyn do szyb zostaw w spokoju.

Kupujesz obraz, wieszasz go na ścianie i… nagle w Twojej głowie pojawia się pytanie: „A co, jeśli się zakurzy? Mogę go przetrzeć?”Spokojnie! Nie trzeba od razu wzywać konserwatora sztuki z muzeum. Wystarczy kilka prostych zasad, żeby Twój obraz przetrwał lata w świetnej formie. I uwaga – mop, płyn do szyb i odkurzacz z turbo szczotką absolutnie odpadają. Czego NIE robić z obrazem strukturalnym? Nie myj go mokrą szmatką ani

więcej...

Certyfikat autentyczności – czyli pieczęć, która mówi: „to naprawdę moje!”

Gdy kupujesz oryginalny obraz, chcesz mieć pewność, że nie trafi Ci się kopia, prawda? Dlatego każdy mój obraz dostaje swój Certyfikat Autentyczności – elegancki, podpisany, opieczętowany i zapakowany tak, że masz pewność, iż to nie jest tania podróbka. Co to w ogóle jest certyfikat autentyczności? W skrócie – dowód osobisty Twojego obrazu.Tak jak Ty masz PESEL, tak mój obraz ma certyfikat. To dokument, który: potwierdza, że dzieło zostało stworzone przeze mnie, Maggie

więcej...

Dlaczego nie lubię żółtego?

Mam żółte farby. Nawet wiele odcieni – cytrynowy, kadmowy, słoneczny i żółty fluo.I co? Leżą. Cicho. W tubkach.Bo żółty to kolor, który mnie męczy. Nie mam nic przeciwko słońcu, kwiatom, bananom czy cytrynom. Ale żółta farba… ech.Jest krzykliwa. Narzuca się. Nie zna umiaru. Wchodzi na płótno jak gość, który zamiast „dzień dobry” wrzeszczy „NO SIEMA!”.A ja w malarstwie wolę półtony, szept, napięcie, które narasta, a nie eksploduje

więcej...

Czy obraz może mówić? Tak – jeśli ma fakturę.

Niektórzy pytają: „Czemu Twoje obrazy są takie… nierówne, grube i ciężkie?”A ja odpowiadam: bo mają coś do powiedzenia. Dla mnie faktura to głos obrazu. Szept, krzyk, rytm, który czuć nie tylko wzrokiem, ale i pod palcami (choć nie polecam dotykać – lepiej powiesić na ścianie ?). Uwielbiam eksperymentować z materiałami: żele, pasty, masa szpachlowa, piaski, talk… czasem nawet coś, co teoretycznie nie powinno się znaleźć w pracowni malarskiej.Ale jakich dokładnie

więcej...

Obraz abstrakcyjny do wnętrza – jak wybrać, żeby nie żałować?

Czasem dostaję wiadomość: „Podoba mi się Twoja sztuka, ale nie wiem, czy pasuje do mojego wnętrza…”No więc usiądź wygodnie, zrobię Ci kawę i opowiem, jak wybrać obraz abstrakcyjny do domu – żeby był nie tylko ozdobą, ale czymś więcej. Nie szukaj obrazu „pod kolor kanapy” To najczęstszy błąd. Obraz to nie poduszka dekoracyjna – nie musi się „zgrywać” z tapicerką, bo jego rolą nie jest wtapiać się w tło. Sztuka ma mówić. Ma grać pierwsze skrzypce.

więcej...

Dlaczego czerń to nie kolor?

Często słyszę: „ale Ty dużo używasz czerni”, odpowiadam: bo to nie kolor. To stan umysłu i nie ma nic wspólnego z depresją. A tak na poważnie – w świecie malarstwa abstrakcyjnego i strukturalnego czerń to dla mnie przestrzeń, głębia, cisza między dźwiękami. Technicznie rzecz biorąc, czerń to brak światła, czyli brak koloru. A ja – trochę z przekory – robię z niej głównego bohatera. Bo co podkreśli lepiej złoto, miedź, fakturę, pęknięcia

więcej...

Dlaczego szyję moje obrazy? (Nie, to nie żart – mam igłę i nie zawaham się jej użyć)!

Kiedy ktoś pyta mnie, czemu w moich obrazach abstrakcyjnych pojawiają się szwy, odpowiadam bez mrugnięcia okiem: bo jestem pielęgniarką operacyjną. Serio. Lubię, kiedy wszystko trzyma się w ryzach. I mam słabość do chirurgicznej precyzji – takiej z humorem i złotym czy miedzianym pigmentem. Szycie na obrazie to dla mnie coś więcej niż efekt wizualny. To moment, w którym struktura dosłownie się „zamyka”. Łączę elementy, zszywam

więcej...

Za co kocham miedź w malarstwie abstrakcyjnym (i co mają do tego kasztanowe włosy)

Jest coś magnetycznego w miedzi. I nie chodzi mi tylko o to, że jej odcień idealnie komponuje się z moimi kasztanowymi włosami (choć, przyznaję – to też coś znaczy). Miedź w malarstwie abstrakcyjnym to dla mnie materiał, który potrafi rozświetlić strukturę, dodać głębi i trochę luksusu, ale w wersji artystycznie surowej. Uwielbiam ją w duecie z czernią, matową szarością, a czasem też z turkusem. Działa jak biżuteria na obrazie – przyciąga

więcej...

Gdzie kupuję materiały do obrazów strukturalnych i abstrakcyjnych – poradnik artystki

Nie będę oszukiwać – moje malarstwo abstrakcyjne i strukturalne to nie tylko farby i pędzle z artystycznego sklepiku. Czasem to… masa szpachlowa z działu budowlanego i szpachelka czy paca do tynków. Brzmi dziwnie? A jednak – obrazy w dużych formatach lubią nietypowe podejście. Sklep budowlany – moje tajne źródło magii Zdarza mi się wpaść do marketu budowlanego „na chwilę” i wyjść z zestawem do remontu… Masa szpachlowa, tynki strukturalne, lakiery,

więcej...
Ciasteczko?

Strona używa plików cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies.