Nie będę oszukiwać – moje malarstwo abstrakcyjne i strukturalne to nie tylko farby i pędzle z artystycznego sklepiku. Czasem to… masa szpachlowa z działu budowlanego i szpachelka czy paca do tynków. Brzmi dziwnie? A jednak – obrazy w dużych formatach lubią nietypowe podejście.

Sklep budowlany – moje tajne źródło magii

Zdarza mi się wpaść do marketu budowlanego „na chwilę” i wyjść z zestawem do remontu… Masa szpachlowa, tynki strukturalne, lakiery, kleje – to wszystko idealnie nadaje się do budowania faktury i głębi. Narzędzia? Gąbki, pace, szpachelki. Im większe, tym lepiej – bo na dużych formatach nie bawię się w subtelności.

Plusy: tanio, kreatywnie, dużo opcji. Minusy? Czasem coś pęka i muszę zaczynać od nowa, czasem pachnie podejrzanie i pracuję w masce. Ale kto nie ryzykuje, ten nie tworzy nowej faktury!

Sklep plastyczny – gdy chcę „na serio”

Jeśli zależy mi na trwałości, kolorze i archiwalnej jakości – wybieram sklepy dla plastyków, a nie są to tanie materiały. Profesjonalne farby, płótna, pasty strukturalne – to moje podstawy. Werniksy, pigmenty, złoto w płatkach? Tak, ale tylko to artystyczne. Bo jeśli coś ma wisieć na ścianie przez lata – wolę nie ryzykować. Chcę żeby moje obrazy zostały u kogoś na lata.

Moje ulubione sklepy (sprawdzone!):

A jaka jest moja strategia? Lubię pomieszać😊

Łączę jedno z drugim. Profesjonalne media z artystycznych sklepów, a do tego szczypta budowlanego chaosu – dzięki temu moje obrazy są nie tylko oryginalne, ale i z charakterem. To taki artystyczny freestyle z nutką nieoczywistości.

Jeśli też kombinujesz z fakturą, tworzysz obrazy strukturalne albo po prostu lubisz wielki format – nie bój się eksperymentować. A jeśli chcesz pogadać o szpachli i pigmentach – pisz śmiało: kontakt@maggiebukovskyart.pl

Ciasteczko?

Strona używa plików cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies.