Niektórzy pytają: „Czemu Twoje obrazy są takie… nierówne, grube i ciężkie?”
A ja odpowiadam: bo mają coś do powiedzenia. Dla mnie faktura to głos obrazu. Szept, krzyk, rytm, który czuć nie tylko wzrokiem, ale i pod palcami (choć nie polecam dotykać – lepiej powiesić na ścianie 😊).

Uwielbiam eksperymentować z materiałami: żele, pasty, masa szpachlowa, piaski, talk… czasem nawet coś, co teoretycznie nie powinno się znaleźć w pracowni malarskiej.
Ale jakich dokładnie technik używam – nie powiem. Konkurencja nie śpi, a tajemnice warsztatu są jak dobry przepis na szarlotkę – lepiej zachować go dla siebie.

Wiem jedno: gładki obraz nigdy nie powie tyle, co ten z fakturą.
Zobacz, co mam na myśli – dosłownie:
https://maggiebukovskyart.pl/galeria/

A jeśli Cię wciągnie – śmiało napisz do mnie.

Ciasteczko?

Strona używa plików cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies.